Ten japoński filtr to absolutny hit w mojej pielęgnacji! 🌞 Super nieklejąca się konsystencja, która dosłownie znika na skórze. Nie ma tego typowego, ciężkiego zapachu, który często mają europejskie kremy z filtrem — jest praktycznie bezzapachowy, co dla mnie jest ogromnym plusem.
Szybko się wchłania, nie zostawia białych smug i co najważniejsze — idealnie sprawdza się pod makijaż. Podkład się nie roluje, nic się nie warzy, a skóra wygląda świeżo przez cały dzień.
Testowałam również europejski odpowiednik od Biore i… nie ma porównania. Japońska wersja wygrywa pod każdym względem – lekkość, komfort noszenia i efekt na skórze.
Zdecydowanie mój numer jeden, jeśli chodzi o codzienną ochronę przeciwsłoneczną! ☀️💛